Nasze ostatnie osiedlowe weekendy należą do naprawdę aktywnych. W minioną sobotę wybraliśmy się z częścią ekipy moje popo na wspólne zbieranie jabłek ze starych, poniemieckich i nieco młodszych polskich sadów, położonych w Sulistrowiczkach.

Podczas wyprawy nazbieraliśmy przez parę godzin moc różnych odmian jabłek. Część powędrowała rzecz jasna na nasze stoły oraz do naszych piekarników. Lwią część zbiorów dowieźliśmy jednak do Przedszkola Numer 104 z ulicy Niedźwiedziej 26.  Jabłkami obdzieliliśmy także każdą z osób, które przyszły na nasze popowickie stanowisko info na temat projektów #WBO. Nie miały wprawdzie na sobie napisów #136 i #119, ale i tak wiele osób wiedziało, na które projekty głosować papierowo lub drogą internetową. Bardzo liczymy na to, że udało się nam choć trochę zwiększyć świadomość o samym #WBO wśród naszych sąsiadów.

Szczególne podziękowania dla Krzyśka za pomysł oraz zaplanowanie całej eskapady oraz dla reszty naszej ekipy, która zebrała trzy pełne bagażniki przepysznych owoców. Mamy nadzieję, że ten symboliczny podarunej wpisze się idealnie w menu naszych popowickich przedszkolaków. 🙂

 

A oto rezultat. Skrzynki dowiezione na Niedźwiedzią Polanę. 🙂

 

 

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *